W tym miejscu czas nie poruszał się liniowo. Niektóre rośliny rosły wbrew porom roku, inne zatrzymywały się w połowie decyzji. Między grządkami można było znaleźć przedmioty, które nie miały już funkcji, ale wciąż miały pamięć. Czasem coś chrzęściło pod stopami – nie było jasne, czy to gałąź, czy żart, który jeszcze nie wybrzmiał.
Dla kogoś z zewnątrz byłoby to miejsce, którego lepiej nie nazywać. Dla mnie było to jedno z niewielu, gdzie wszystko miało sens, choć nigdy nie próbowało go wyjaśnić.
Ilustracja została wykonana cienkopisami.
Oryginalna ilustracja pozostaje w moim archiwum – w sprzedaży dostępna jest wysokiej jakości kopia.
Czas wysyłki do 7 dni roboczych.

Opinie
Na razie nie ma opinii o produkcie.