Wiktoria Urban, studentka grafiki warsztatowej w Katowicach, konsekwentnie buduje swój język artystyczny. Jej twórczość to przykład świadomego rozwijania warsztatu przy jednoczesnym zachowaniu otwartości na różnorodne środki wyrazu – postawy szczególnie cennej na początku drogi artystycznej.
Artystyczne credo
Wiktoria Urban studiuje na Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach, gdzie rozwija się w obszarze grafiki warsztatowej. Co ciekawe, decyzja o podjęciu studiów artystycznych nie była wcześniej oczywista – jeszcze w klasie maturalnej nie planowała kontynuowania edukacji.
Jak wspomina, wybór uczelni miał w sobie element spontaniczności, ale i intuicyjnego rozpoznania miejsca:
– Decyzja została podjęta bardzo spontanicznie – do momentu rozpoczęcia klasy maturalnej byłam pewna, że nie podejmę dalszej edukacji. Na wybór katowickiej ASP wpłynęła jej dobra reputacja oraz atmosfera w trakcie egzaminów. Nawet w tak stresującym dniu poczułam, że trafiłam do dobrego miejsca i że tutaj chcę spędzić kolejne lata.
W jej pracach widoczna jest konsekwencja w budowaniu kompetencji technicznych oraz równoległe eksperymentowanie z różnymi sposobami obrazowania. To twórczość, która nie zamyka się w jednym rozwiązaniu formalnym, lecz pozwala sobie na równoległe ścieżki rozwoju.
Oczami kuratora
Profesor Franciszek Nieć – kurator Flarum Gallery – zwraca uwagę na swobodę operowania techniką oraz świadomą dwu-torowość poszukiwań twórczych Wiktorii Urban, rzadko spotykaną na tak wczesnym etapie drogi artystycznej.
W swojej opinii kuratorskiej podkreśla:
„Oglądając prace pani Wiktorii odnosi się wrażenie, że panuje nad technikami plastycznymi. W istocie tak jest, gdyż widzimy prace technicznie bardzo dobre, wynikające z poprzednich doświadczeń nabytych w procesie nauki. Wyraźnie widać dwu torowość poszukiwań wynikających z zastosowanych technik – malarska – bardziej syntetyczna, graficzna – bardzo szczegółowa, dbająca o detal. Nie jest to błąd ani zarzut, ale ogromny plus na tym etapie twórczości. Pozwala to autorce na poszukiwanie własnej drogi wypowiedzi i pogłębianie warsztatu.”
Ta równoległość – syntetyczność malarskiego myślenia i precyzja graficznego detalu – staje się jednym z najbardziej interesujących aspektów jej obecnej praktyki artystycznej.
Przyszłość jak otwarta księga
Myślenie o przyszłości, jak sama przyznaje, jest dla Wiktorii Urban tematem stosunkowo nowym. Jej podejście do rozwoju artystycznego pozostaje elastyczne i wolne od presji jednoznacznych deklaracji.
– Mam bardzo beztroskie podejście do życia i wolę na bieżąco dostosowywać się do zmian zachodzących w mojej osobie. Aktualnie myślę o podjęciu kolejnych studiów, tym razem projektowania graficznego, aby nabyć szerszą wiedzę w innej dziedzinie i finalnie móc ją połączyć z warsztatem. W ten sposób chciałabym znaleźć swoje miejsce w aktualnym świecie artystycznym – mówi artystka.
To myślenie o łączeniu warsztatu z projektowaniem wskazuje na chęć funkcjonowania nie tylko w przestrzeni sztuki autonomicznej, ale również w szerszym kontekście współczesnej kultury wizualnej.
Artystka po godzinach
Choć sztuka zajmuje w jej życiu centralne miejsce, Wiktoria Urban świadomie dba o równowagę. Prywatnie jest osobą aktywną – szczególnie ceni pływanie, które pozwala jej na fizyczne i mentalne „resetowanie” napięć związanych z procesem twórczym.
Jest również miłośniczką kina, obecnie szczególnie horrorów, oraz – co interesujące – coraz śmielej eksploruje pracę z dźwiękiem jako nowym obszarem zainteresowań.
Jak mówi:
– Sztuka zajmuje zdecydowaną większość mojego życia. Prywatnie bardzo lubię uprawiać sport, szczególnie pływanie. Jestem dużą fanką filmów – aktualnie najbardziej lubuję się w horrorach. Innym, stosunkowo nowym hobby jest działanie z dźwiękiem. Jestem również minimalistą – pusta przestrzeń pomaga mi uporządkować porządek i chaos w głowie, dzięki któremu mogę tworzyć.
Minimalizm, potrzeba przestrzeni i równowagi między dyscypliną a swobodą – te cechy wydają się przenikać zarówno jej codzienność, jak i rozwijającą się praktykę artystyczną.

